Od czerwca 2003 roku jesteśmy małżeństwem, szczęśliwym małżeństwem. I mogę śmiało powiedzieć, że z każdym rokiem nasze małżeństwo nabiera mocy jak dobe wino. Mamytroje wspaniałych dzieci Filipka, Ignasia i Różyczkę. Są kocjani dziadkowie, przyjaciele. Celem jest abynasze dzieci zawsze czuły się kochane, z nami bezpieczne.Wychowywanie dzieci to wielka przygoda i to w dodatku zsamymi niewiadomymi niemalże z zasłoniętymi oczami.Ale dla nas nasze małżeńtwo i nasze dzieci to największe szczęście i wielka radość.